logo

Kontakt:

ul. Świerkowa 62, 98-220 Zduńska Wola
Marcin Matysiak - tel. 500 069 070
Romuald Solarek - tel. 695 983 780
Diament 2008 z Wartą Sieradz

 

Dzisiaj będą fakty.

___

Mecz zakończył się wynikiem 4:5 dla gospodarzy- Warty Sieradz.

Dwie totalnie odmienne wizje footballu i świadomości rozwoju zawodników.

Pierwszą bramkę tracimy po przepchniętym pojedynku 1v1 fizycznością.

Drugą tracimy po złym wyprowadzeniu piłki przy otwarciu gry.

Zdobywamy bramkę kontaktową na 1:2 po asyście Adrjanowicza do Romanowskiego.

Warta realizuje konsekwetnie swój plan- każda piłka wbijana długim podaniem/strzałem w nasze pole karne. KAŻDĄ.

Ogólny paraliż gry, ciągły przestój, bieganie po wybite piłki.

Tłum stojących rodziców gospodarzy, krzyczących, krytykujących zespół przyjezdny, swój oraz sędziego (!)

W takiej atmosferze przyszło nam wyjść na drugą część gry po zwycięstwo. Podkreślam ZWYCIESTWO.

W połowie powiedziałem zawodnikom Diamentu, że wygrają ten mecz i wyjaśniłem jak to zrobić.

Zmiana ustawienia na 1-3-2-1 do 1-3-3 w ataku.

Zawodnicy mają nakazane konsekwetne rozgrywanie każdej piłki pomimo ogólnego chaosu i atmosfery.

Mają za zadanie utrzymać piłkę przy sobie. Reszta działania to już znany nasz plan gry.

W drugiej połowie meczu gra wygląda tak, że chcemy grać w piłke, posiadamy ją, rozgrywamy przeciwko zespołowi, który wybija każdą piłkę licząć na kontratak.

Zdobywamy bramkę na 2:3 po rzucie rożnym. Głową celnie uderza Romanowski B.

Tracimy bramkę po wybiciu piłki przez Wartę, która zatrzymuje się w okolicy naszej linii końcowej w boisku. Na piłkę nie reaguje żaden z naszych obrońców, ani bramkarz. Przy braku koncetracji zawodnik Warty po prostu bierze piłkę, wygrywa 1v1 i zdobywa bramkę na 2:4 dla Warty.

Tworzymy kolejne akcje, uderzamy, ale niecelnie.

Nasz bramkarz popełnia błąd przy wznowieniu od własnej bramki. Rzuca piłkę wprost pod nogi napastnika, który celnie uderza po przyjęciu. Prezent. Już drugi naszego zespołu. Mamy 2:5.

Matysiak Mateusz zdobywa bramkę po rzucie wolnym bezpośrednio mijając mur i umieszczając piłkę w bramce Warty. Bardzo ładne trafienie. Skuteczne!

Warta wybija każdą piłkę.

Stanisław Zalewski wprowadza piłkę z lini bocznej, wygrywa 1v1 i uderza na bramkę. Mamy 4:5

Czas upłynął.

Koniec meczu.

 

 

Pozytywy:

- konsekwetna gra naszego zespołu 

- poprawa świadomości naszych rodziców, którzy nie ingerowali w grę naszych zawodników

- rozwój zawodnika poprzez sposób gry, trudny, mozolny, ale konsekwetny i jedyny słuszny.

 

Negatywy są ogólnie znane. Jest ją przegrana.

BK.

Powrót